niedziela, 27 grudnia 2015

Alkohol.

Alkoholicy.

Nigdy chyba nie zrozumiem dlaczego ludzi tak ciągnie do spożycia alkoholu. Sprawia im to radość, przyjemność, lepszy humor, ucieczkę od problemów, zatopienie smutków ? Odpowiedź jest prosta i logiczna, ale dlaczego ludzie nie posiadają rozumu po spożyciu ? No może posiadają, ale nie potrafią go użyć albo wyłączają go.
Nie myślę tu o wszystkich, bo wiem że istnieją ludzie, którzy wiedzą kiedy są blisko do przekroczenia granicy  - nawalenia w trzy dupy żeby wymiotować, gadać głupoty, robić głupie rzeczy, nic nie pamiętać i poruszać się na lewo i prawo, dwa kroki do przodu trzy do tyłu. 
Rozumiem napić się dla towarzystwa to od razu rozmowa się klei, jest śmiechowo, zabawnie, ludzie są bardziej otwarci itd- do takiego'sposobu' picia nic nie mam. Winko do obiadku, albo na poprawę krążenia też jest spoko loko ;D

A więc przejdę do sedna o co mi chodzi:
Wczoraj mogłam posłuchać o życiu osoby w mojej rodzinie, która przeżywała koszmar w dzieciństwie. Nigdy nie pomyślałabym, że doznała tak strasznych chwil w swojej młodości - ale co można zrobić jak dla matki i ojca liczy się tylko wódka, a Ty jesteś mały
m, bezbronnym dzieciakiem...? Nic. 
Właśnie sobie przypomniałam słowa, które utkwiły mi w pamięci. Wyobraź sobie 11-letnia mała dziewczynka musi  chować noże pod kuchenkę, żeby tatuś nie zrobił mamusi krzywdy. 
Wracając ze szkoły do domu widziała swoich rodziców pijących ze znajomymi, palących papierosy - czuła ten smród, ten dym.. Cała wypłata szła na alkohol, a ona chodziła w obdartych ubraniach, pożyczała buty od swojego młodszego braciszka, pisała zwolnienia z ubezpieczeń, żeby mama nie  musiała wydawać na nią pieniędzy. Wielokrotnie dochodziło do bójek,rękoczynów a dzieci na to patrzyły... Kilka razy widziała też jak jej tatuś się tnie. Jak dłużej nie wracał do domu potrafiła go znaleźć po śladach krwi...
Ja osobiście nie potrafię sobie tego wyobrazić... JAK ? JAK tak można w ogóle? Tak bez opamiętania? Bez jakichkolwiek uczuć ?

Na dzień dzisiejszy tatuś nie pije, mamusia też. 
A żeby tak się stało musiało dojść prawie do śmierci.


Nie rozumiem też kobiet, które tkwią przy mężczyźnie, który jest alkoholikiem, widzi że ją krzywdzi, a co więcej krzywdzi swoje potomstwo... Ślepa miłość ? Przywiązanie? Wątpię. Głupia po prostu.

Pamiętam jak na zakończenie wakacji jak jeszcze chodziłam do gimnazjum chciałam się nawalić w trzy dupy, żeby w końcu ktoś się mną zajmował, a nie matka polka Natalka zawsze ;x Zrobiłam to iiiii nigdy więcej :D 

Uważam, że osoby które nie potrafią się opamiętać nie powinni nawet zaczynać. 

Alkohol jest skutkiem tylu rozstań, katastrof, śmierci, przykrości, łez,krzywd. 


N.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz